16 04 1972 zmarł Yasunari Kawabata

W jednej z pierwszych scen znanego filmu „Piękny umysł” oglądamy dwóch studentów prestiżowej amerykańskiej uczelni grających w uczelnianym parku w najpopularniejszą w Chinach grę – „go”.  Dla wielu ludzi, głównie ludzi Wschodu, „go” jest specyficznym połączeniem nauki, sztuki i sportu. O tym czym jest, ta zdobywająca coraz większą popularność na Zachodzie gra mówi wspominany przez nas pisarz w ostatniej swojej powieści „Meijin”. To powieść o ostatnim  mistrzu gry.: „Naprzemienna gra czerni i bieli, bieli i czerni ma w sobie celowość i formę prawdziwej sztuki. Ma w sobie żywotność duszy i harmonię muzyki. Wszystko zostaje utracone, gdy nagle utrafiona zostaje fałszywa nuta

lub gdy jedna część duetu nagle rozpoczyna ekscentryczną i samolubną ucieczkę. Arcydzieło gry może zostać zrujnowane przez lekceważenie uczuć przeciwnika…”

Powieść ta może być początkiem znajomości z twórczością Kawabaty. A znajomość ta doprowadzić może czytelnika do spotkania z pytaniem umieszczonym gdzieś w połowie najpopularniejszej jego książki „Śpiących piękności”. Zmierzenie się z tym pytaniem, to być może zmierzenie się z miejscem najtajniejszym z tajemnych w ludzkim sercu.  Z tym pytaniem mierzy się też bohater powieści Kawabaty.

Guido Ceronetti tak pisze o tej kwestii: „W umyśle Eguchiego, bohatera powieści, klienta Domu Śpiących Piękności, pojawia się pewne pytanie i od razu nabiera tonu tak mrocznego, jak wszystko, co ten człowiek czyni lub o co tylko się ociera, ale filozofujący czytelnik może uznać to pytanie za okazję do wydostania się ze złowrogiego domu i do wdania się w rozważania o swoim własnym życiu, jak również o ludzkim losie i o rodzaju kobiecym, czyli o kwestii, która dotyczyć go będzie aż do chwili, kiedy jego zmysły zwiążą go już na stałe ze śmiertelnym fermentem .”

To pytanie Kawabaty brzmi w przekładzie następująco: „Obraz miłości jest niewymierny, głębia miłości jest bezdenna – jaką cząstkę z tego poznał Eguchi w swej sześćdziesięcioośmioletniej przeszłości?

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *