“Jestem malutki kościółek” E. E. Cummings

Trudno znaleźć ten wiersz w internecie, więc po dzisiejszym naszym wpisie będzie łatwiej, a podajemy go tu, bo przynosi spokój i w jakiś zwykły, prosty, piękny sposób jest (jesteśmy tego pewni) opowieścią o nas… 

zatem : E. E. Cummings “Jestem malutki kościółek”  

jestem malutki kościółek ( a nie ogromna katedra)

z dala od blasków i nędzy miast zdyszanych w pośpiechu

– nie martwię się, kiedy krótkie dni jeszcze krótsze się stają

nie smucę się gdy raz słońce, raz deszcz zwiastują mi kwiecień

me życie jest życiem żniwiarza i siewcy, a moje modlitwy

to modły dzieci tej ziemi, niezdarnych w swoich dążeniach

( w zdobyczach swoich i stratach, i w śmiechu swoim i w płaczu)

ich smutek jest moim smutkiem, ich radość moją radością

wokół mnie dzieją się cuda nieustających narodzin

i cuda chwały i śmierci, i cuda zmartwychpowstania:

nad moją jaźnią uśpioną szybują płonące symbole

nadziei, i budzę się, aby cierpliwym być doskonale

jak góry – jestem malutki kościółek ( z dala od furii

świata i jego uniesień i mąk) , żyję w zgodzie z przyrodą

– nie martwię się, kiedy długie noce bez końca się dłużą

nie smucę się, gdy milczenie staje się zimą, co śpiewa

na wiosnę, miniaturową moją iglicą wzbijam

ku Niemu, Miłosiernemu, Którego dzisiaj trwa wiecznie:

w bezśmiertnej prawdzie obecności jego wyprostowany

witam pokornie blask jego, a z dumą – Jego ciemności

/tłumaczył Józef Wittlin/

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *