27 05 1525 zmarł Tomasz Münzer

Wspominamy postać tego religijnego reformatora, bo ruch, który wyniósł go do wątpliwej godności postaci historycznej, bo religijny i społeczny ferment, który go zrodził, stał się także kanwą dwóch książek, o których przy okazji rocznicy śmierci Münzera chcielibyśmy wspomnieć.

W encyklopediach przeczytamy, że Münzer przewodził radykalnemu nurtowi religijno-społecznemu, domagającemu się oprócz reformy religii również  zmiany stosunków społecznych, że jego gwałtowne wystąpienia przysporzyły mu wielu, bardzo wielu zwolenników, i że stał się w końcu tak silny, że ruch ten trzeba było zdławić siłą, a jego samego powiesić.

Encyklopedie rzadko jednak przybliżają nas do istoty problemu i potrzeba dopiero szkła powiększającego literatury, by zobaczyć więcej, głębiej, dokładniej, istotniej. I czytając książki Marguerite Yourcenar Kamień filozoficzny”, lub Luthera Blisseta Q.Taniec śmierci” główny problem tego i podobnych mu reformacyjnych ruchów rysuje się bardzo wyraźnie.

Ruchy te zrodziła religijna gorączka, oczekiwanie na spełnienie zapowiadanego w Piśmie królestwa bożego, rozumianego najdosłowniej jako nowy porządek religijny i społeczny. Czas po wystąpieniu Lutra traktowano niejednokrotnie jako czas apokalipsy spełnionej, królestwa niebieskiego realizującego się już tu i teraz. Jak groteskowo i tragicznie ucieleśniało się to królestwo, ile szaleństwa i naiwności towarzyszyło oczekującym jego nadejścia – wszystko to, niezwykle plastycznie opisała Yourcenar w Kamieniu filozoficznym”. W „Q” Blisseta więcej jest kościelnej intrygi i krwawej wojennej miazgi, ale ruch Münzera potraktowany jest z autentyczną żarliwością. Narrator powieści, nie odmawia słuszności Münzerowi, wiele z jego postulatów traktuje jak najbardziej serio i robi to tak przekonująco, że czytelnik nabiera przekonania, że wraz z powstaniem Münzera zdławiono także coś autentycznie bliskiego ludziom, coś, co mogłoby sprawić, że życie ich stanie się lepsze, bogatsze, bliższe prawdy.

Z książki tej wynotowujemy fragment świadczący o pojmowaniu Apokalipsy, współbrzmiący z myślami…. Fryderyka Nietzschego, które z niezwykłą pasją, a jednocześnie z niezwykłą umiejętnością  przybliżenia ich trudnej istoty czytelnikowi przedstawił w swojej książce nieżyjący już polski filozof Krzysztof Michalski ( Płomień wieczności. Esej o myślach Fryderyka Nietzschego”).

W Q” przeczytamy: „ Apokalipsa nie jest celem, do którego, należy dążyć, ona jest pomiędzy nami. W ciągu ostatnich dwudziestu lat słyszałem wiele krzyków domagających się apokalipsy, ale gdyby dziś naprawdę przyszła, trzeba by było mocno się namęczyć, aby odróżnić ja od codziennego losu przeznaczonego ludziom. Prawdziwe Królestwo Boże zaczyna się tu – wskazuje palcem swoją pierś – i tu – dotyka palcem czoła”.

W książce Michalskiego przeczytamy zaś: „ tymczasem nikt z nas nie ma czasu, „ czas jest bliski”, teraz, zaraz, już w tym momencie odbywa się Sąd Ostateczny, rozstrzyga się czy będę potępiony , czy zbawiony .(…) …apokalipsa zdaża się w każdym momencie – a nie raz, kiedyś, że nie jest obiektywny wydarzeniem, jak burza – lecz dotyczy każdego z nas z osobna, że jest wyzwaniem dla indywidualnego życia każdego z nas.”       

fn  


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *