24 II 1885 urodził się Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy)

Stanisław Ignacy Witkiewicz, Witkacy był artystą wszechstronnym:  pisarz, malarz, filozof, teoretyk sztuki, dramaturg.

Był synem  znanego historyka sztuki, również Stanisława, który wychowywał go w   Zakopanem, serwując solidne i  wszechstronne humanistyczne wykształcenie. Witkacy do szkół nie chodził.

Podróżował po Europie, a  w 1914r. przyłączył się do wyprawy antropologa i przyjaciela Bolesława  Malinowskiego do Australii, i podczas tej wyprawy dużo fotografował zwiedzając Cejlon i  Australię. W trakcie wyprawy dociera do przyjaciół wieść o wybuchu I wojny światowej: Malinowski decyduje się nie wracać, Witkacy  jako obywatel rosyjski chce wstąpić w Petersburgu do szkoły oficerskiej i brać udział w wojnie. Co czyni.

Drogi przyjaciół się rozchodzą. Rosną dowody uznania dla Malinowskiego, co Witkacy proroczo niemalże przewidział pisząc o przyjacielu w „622 upadkach Bunga”: „skazany na deportacje na Nową Gwinee, napisał będąc tamże dzieło tak genialne o perwersjach tych pozornie dzikich ludzi, których z pogardą Papuasami nazywają że wrócił po paru latach do Anglii jako Member of British Association for Advancement of Science i Fellow Royal Society. Dalsze jego życie było tylko szeregiem dzikich, niewiarygodnych tryumfów”, a Witkacy z dala od uznania i katedr eksperymentuje ze sztuką.

Udział w wojnie nie był radosną przygodą: nastroje depresyjne charakterystyczne dla niego wcześniej po tych wydarzeniach jeszcze się nasiliły. Pisał. Powstają dramaty (ponad 30 tytułów), w których posługiwał się groteską, parodią i czarnym humorem, by pokazać cywilizację ludzką zmierzającą ku katastrofie –  „W małym dworku”,  „Szewcy”, dramat, który zdaniem współczesnego reżysera Jana Klaty, który wystawił w teatrze „Szewców u bram” nie traci nic ze swojej aktualności – jest tak dojmująco aktualny, że nie trzeba nawet zmieniać imion postaci:

 “Czemu mężowie stanu są zawsze ciasnymi pionkami jakiejś zaściankowej idejki czy intrygi, na dnie której siedzi ohydny polip międzynarodowej finansjery, koncernu, albo czystej formy chamstwa albo draństwa”.

Pisze Witkacy powieści:  „Pożegnanie jesieni”, „Nienasycenie”, szkice z zakresu estetyki, teorii teatru, kultury polskiej „Narkotyki. Niemyte dusze”, rozprawy  filozoficzne. Pisze listy do żony, które opracowane ( edycja obejmie 4 tomy) ukazują się od 2005 roku.

Zawierają listy, kartki pocztowe, widokówki i telegramy, i ukazują Witkacego bez ozdobników. Jest w tych  listach szczery do granic ekshibicjonizmu i traktuje żonę niemal jak spowiednika, któremu można wyznać najskrytsze myśli i najintymniejsze przeżycia. Korespondencja ta to także  autentyczny dokument psychologiczny, ukazujący niezwykłą osobowość człowieka i artysty. Czyta się ją jak fascynującą i wielowątkową powieść autobiograficzną, w której co krok natknąć można się na wyznanie w stylu: „ Całuję Cię z wielkim przywiązaniem, a nawet pod wpływem listu Twego zaczęłaś mi się na nowo trochę podobać. T w ó j Witkacy”, albo „O ile zgodzisz się, abym pisał bardziej bez sensu, mógłbym pisać bardziej bezpośrednio…”.

Witkacy popełnił samobójstwo na Ukrainie 18 września 1939r. nazajutrz po wkroczeniu Armii Czerwonej na wschodnie ziemie Polski; nie wyobrażał sobie życia pod okupacją radziecką, zalew bolszewizmu był dla niego jednoznaczny z zagładą świata, w którym żył. Choć zagłada, Witkacy tak uważał, przyszła wcześniej i życie  nie było już niczym innym jak tylko życiem w zagładzie;

Na naszych nędznych odcinkach uspołecznionych bydląt zawsze się jakiś porządeczek statystyczny zrobi“.

/Szewcy /

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *