30 I 2007 zmarł Sidney Sheldon

Urodził się w 1917r. w Chicago w rodzinie żydowskich emigrantów z Niemiec i Rosji, los więc postawił go w tym samym  miejscu, z którego wyszedł wielko amerykański pisarz Saul Bellow. Sheldon  w swojej twórczości przecierał jednak inny szlak, mniej ambitny, to prawda, ale z nie mniejszym powodzeniem niż na polu artystycznej prozy, urodzony dwa lata przed nim Bellow.

Napisał kilkanaście światowych bestsellerów, których sprzedaż szacuje się na 300 000 000 egzemplarzy! Nie ma pomyłki w druku, tyle rzeczywiście – trzysta milionów egzemplarzy –   książek Sheldona sprzedano do tej pory na świecie. Trudno wiec dziwić się temu, że jest jednym z najbardziej lubianych pisarzy świata.

Najsławniejsze powieści Sheldona to m.in.: „Nieznajomy w lustrze”, „Mistrzyni gry”, Gdy nadejdzie jutro”, W połowie drogi”, „Pamiętna noc”, „Nic nie trwa wiecznie”, „Więzy krwi”, „Po drugiej stronie ciemności”.

Ciekawą rzeczą jest debiut pisarza – pierwszą powieść napisał dopiero po ukończeniu 50. roku życia! Była to powieść „Naga twarz”, którą uznano za najlepszą sensacyjną książkę roku, i uhonorowano nagrodą im. Edgara Allana Poe.

Napisano wyżej, że Sheldon jest jednym z najbardziej lubianych pisarzy świata. Nie bez znaczenia jest tu na pewno sposób w jaki pisarz pracował nad każdą powieścią;

   „Staram się pisać tak, by czytelnikowi nie chciało się od niej odchodzić” – powiedział Sheldon o swojej pracy w jednym z wywiadów – „To prosta technika: należy pisać tak aby czytelnik, gdy skończy rozdział, chciał przeczytać kolejny. I tak – do ostatniej strony”.

Napisał sporo, ale nie ścigał się z autorami, którzy piszą po trzy książki w roku. Cenił rzemiosło. Mówił; „Przepisuję każdą książkę po 12, 15 razy, na co tracę ponad rok”.

Sądząc choćby po materialnym wymiarze sukcesu – nie był to nigdy czas stracony. W wymiarze głębszym, osobistym, intymnym niemal – także nie, skoro  mówił:

Kocham pisać książki – kiedy piszesz powieść, zostajesz sam ze sobą. Takiej wolności nie ma się w żadnym innym typie twórczości”.

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *