9 09 1475 ukazał się pierwszy druk w  języku polskim

Data ta, trafem, zbiega się z obchodzonym wczoraj Światowym Dniem Piśmiennictwa (Międzynarodowy Dzień Piśmiennictwa, jak i Międzynarodowy Dzień Walki z Analfabetyzmem to święta, które mają za zadanie propagować użyteczność umiejętności pisania i czytania, a zarazem potrzebę ich nauczania na całym świecie) i choć piśmiennictwo jest pojęciem znacznie szerszym niż druk, o tym, co napisano myślimy w kontekście tego, co wydrukowano.

Pierwszą drukowaną książką w Polsce był łaciński kalendarz astronomiczny na 1474 rok, ale pierwszymi drukami w języku polskim nie były książki, a krótkie teksty modlitw „Zdrowaś Mario”, „Ojcze Nasz”, „Wierzę w Boga..”

Być może udało by się nawet ustalić, tak jak to miało miejsce w przypadku pierwszego zdania zapisanego w języku polskim ( „daj , ać ja pobrusze , a ty poczywaj” – Księga henrykowska 1270 r.), pierwsze po polsku wydrukowane zdanie. Mocną kandydaturę do tego miejsca zgłasza na pewno  zdanie: „Tobie, miły Boże, chwała”, którym  jeden z drukarzy, niespodziewanie,  zakończył składanie książki… po łacinie.

Pierwszą drukowaną książką w języku polskim był zaś  modlitewnik Raj Duszny Biernata z Lublina, wydrukowany w Krakowie w 1513 roku. „Raj …” był bardzo popularnym drukiem, kilkakrotnie wznawianym, co spowodowane było na pewno jego praktycznym zastosowaniem: Biernat z Lublina, tłumacząc na język polski  teksty łacińskich modlitw, umożliwił czytelnikom pogłębianie duchowego życia w rozkwitającej dopiero polskiej mowie.

Za tymi osiągnięciami ówczesnej  polskiej kultury, ( bez wątpienia, tak o narodzinach druku w języku polskim mówić trzeba), stoją trzej królowie polskiego drukarstwa, którzy,jak Florian Ungler, wywodzili się z …mieszczaństwa niemieckiego .

Ungler, Wietor, Haller to nazwiska pisane złotymi zgłoskami na kartach bogatych dziejów polskiej kultury, zawdzięczamy im bowiem budowanie  języka polskiego poprzez kształtowanie polskiej ortografii i gramatyki, czy przez tak prozaiczną zdawałoby się sprawę, jak zamawianie polskich czcionek.  Rej i Kochanowski wchodzili  w polszczyźnie na dobrze już uprawianą rabatę.

Ale to nie koniec zasług drukarzy: jak mówi bibliotekoznawca, historyk książki, dr. Jan Bułhak,  „drukarnie – także i te piętnastowieczne, a później w XVI wieku, kiedy zaczynał coraz bardziej umacniać się prąd renesansu, nie były już tylko warsztatami, ale stawały się ogniskami kultury, tworzyły pewne środowiska, skupiały intelektualistów, ludzi pióra, literatów. Taki drukarz, jeżeli był sympatykiem renesansu, humanizmu, był człowiekiem wykształconym. Zdarzało się, że taka drukarnia była związana z dworem królewskim.”

Rozwój techniki, powszechna edukacja i cywilizacyjne konsekwencje licznych wynalazków  drukarnie i pozycję drukarzy zaczęły sprowadzać do roli sił szybkiego reagowania na potrzeby rynku. Było tak i w pierwszych dniach tej nowej wtedy, a dziś, wydaje się, gasnącej sztuki – raczkujące w XV wieku drukarstwo uzależnione było przecież od popytu – dziś jednak, trudniej chyba niż wtedy w trzymanej w ręku książce dostrzec owoc godnej szacunku i podziwu drukarskiej roboty.

Może więc trzeba przyglądać się tym „przedmiotom” uważniej; mówi się przecież, „i mówi uczenie”, o „końcu druku”.

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *