20 04 1970 zmarł Paul Celan

Urodził się na Bukowinie, w Czerniowcach, w miejscu znanym z bogatego życia kulturalnego, w sercu chasydzkiej duchowości.( O duchowości chasydzkiej znajdziecie w nowej powieści Macieja Płazy „Golem”) Celan po latach tak określi to miejsce:

Okolice, z których ja – jakże okrężnymi drogami!, ale czy coś takiego w ogóle istnieje: drogi okrężne? – zatem okolice, z których przybywam do Państwa, mogą być większości z Was nieznane. Jest to krajobraz, w którym zadomowiła się wcale niemała część owych chasydzkich opowieści, opowiedzianych nam wszystkim przez Martina Bubera na nowo, po niemiecku. Była to, jeśli wolno mi uzupełnić o parę szczegółów ten topograficzny szkic, jaki teraz z bardzo daleka staje mi przed oczyma, była to więc okolica, w której żyli ludzie i księgi.”

Jego ojczysty świat spłonął  w wojennej pożodze, która nie oszczędziła również jego świata rodzinnego – rodzice zginęli w obozach zagłady.

Fundamentem własnego świata uczynił więc poeta nie ludzi i krajobrazy, a język. Rozpoczął budowę, jak by to powiedział Staff, od „dymu z komina.” Pisał po niemiecku.

Jego poezja to poezja popiołów, trudna, wymagająca poezja cierpienia, wygnania, samotności i śmierci. Poezja beznadziejności.

Przyzwyczajono nas do myślenia o tym, że poezja powinna nieść nadzieję, powinna krzepić, budzić ducha („czym jest poezja która nie ocala narodów ani ludzi” – Miłosz), ale poezja Celana nie niesie nadziei:

„Kopali i kopali, i tak

przechodził ich dzień, ich noc. I Boga już nie chwalili,

który, tak słyszeli, tego wszystkiego chciał,

który, tak słyszeli, to wszystko wiedział.

Kopali i nic już nie słyszeli;

nie stawali się mądrzejsi, nie wynaleźli żadnej pieśni,

nie wymyślili sobie żadnego języka.

Kopali.”

Pisanie wierszy, choć było pewnym przymusem, powinnością poety, jemu samemu nadziei nie niosło również, dom, który próbował wznieść ze słów nie stał się miejscem ocalenia i spokoju.

W roku 1970 jego ciało znaleziono w Sekwanie.

„Wici słońc

nad szaroczarnym pustkowiem.

Drzewo –

szczytna myśl

bierze ton światła: jeszcze

są pieśni do zaśpiewania z dala

od ludzi”

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *