29 I 1962 urodziła się Olga Tokarczuk

Istnieje grupa publicystów bardzo nie lubiących pisarki. Nielubienie jej twórczości jest w ich przypadku  zjawiskiem tak trudnym do opanowania, że nie mogą oni  powstrzymać się od pisania ewidentnych bzdur. Za takie uznać należy wypowiedzi krytyków w stylu: „ pisarka cierpi na brak kontaktu z rzeczywistością (…) wypełnia swoje utwory banałem i rezonerstwem”, „lenistwo, niechlujstwo, obniżenie lotów”.  Cytaty z artykułów dziennikarza „Rzeczypospolitej” Zbigniewa Bidakowskego/.

Słowa takie musi dyktować wyjątkowa złośliwość, krytycy bowiem na ogół są zgodni co do wartości tego, co pisarka pisze, niektórzy pracę autorki „Biegunów” oceniają bardzo wysoko: „ Bardzo to mądre dzieło dojrzałej pisarki – może nawet najlepsza z książek, jakie napisała dotychczas Olga Tokarczuk.” – słowa Jerzego Jarzębskiego, komisja noblowska zaś wysokość tę zatwierdziła pieczęcią Nagrody w dziedzinie literatury za rok 2019. 

Olga Tokarczuk debiutowała powieścią „Podróż ludzi Księgi”. Druga powieść – „E.E.”. Trzecia powieść – „Prawiek i inne czasy. Tytułowy Prawiek, mityczna wioska położona rzekomo w samym środku Polski, jest archetypicznym mikrokosmosem, w którym skupiły się wszystkie znane człowiekowi radości i smutki. Następny tom „Dom dzienny, dom nocny”  powieścią nie jest, to raczej esej, osobiste wyznanie pisarki. Zanim ukazała się najobszerniejsza, i najbardziej ambitna  jej książka  – „Księgi Jakubowe” napisała jeszcze wielokrotnie nagradzanych „Biegunów” i  powstały dwa tomy opowiadań – „Gra na wielu bębenkach” i „Ostatnie historie”.

Pisarka nie ukrywa fascynacji Jungiem, Freudem i Eliasem. To zafascynowanie wizją świata, którą zdołali przedstawić w swych pracach, sprowadzającą się – w największym skrócie – do podziału rzeczywistości na sferę materialną i duchową. Pozytywnym znakiem w swojej twórczości pisarka opatruje tę drugą.

Jeden z krytyków spróbował ująć tę cechę twórczości Tokarczuk w zgrabnej definicji; „Potrafi dokonać tego co najtrudniejsze; odsłonić doniosłość skrytą w codzienności” /Przemysław Czapliński/.

Część roku spędzała w domu na wsi. Wybór miejsca zamieszkania uzasadniała słowami; „Przestrzeń, las, możliwość otwarcia drzwi i znalezienia się na łące, a nie na ulicy, gdzie trzeba jechać autobusem, żeby spotkać drzewo, to wszystko daje wieś. Nie jest prawdą, że na wsi jest nudno, nic się nie dzieje. Myślę, że jest dokładnie odwrotnie – zwierzęta domowe, chmury, zmiany natężenia wiatru, wzrost roślin, dziwne odgłosy…”.

Być może to zasłuchanie w przyrodę pomaga jej wpatrywać się i wsłuchiwać w ludzkie losy. Z nastawienia na ten głos na pewno  narodzili się „Bieguni” książka o badaniu bólu, bólu istnienia indywidualnego i zbiorowego, bólu istnienia w ciele i bólu istnienia w świecie:

Może Filip Verheyen wpadł na ślad ukrytego porządku – może w naszym ciele mieści się cały świat, mitologia? Może istnieje jakieś odzwierciedlenie wielkiego i małego, ciało człowieka łączy w sobie wszystko ze wszystkim – opowieści i bohaterów, bogów i zwierzęta, porządek roślin i harmonię minerałów?”.

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *