“Narzeczona nazisty” Barbara Wysoczańska

Debiutancka powieści pani Barbary Wysoczańskiej „Narzeczona nazisty” miała swoją premierę pod koniec czerwca w moje imieniny i jednej z bohaterek powieści. Książkę do recenzji od wydawnictwa FILIA potraktowałam jako imieninowy prezent. Czy była to udana niespodzianka?                                                                                           

„Narzeczona nazisty” to kobieca  literatura – romans na tle wydarzeń historycznych z drugiej wojny światowej.

Rok 1938 – Wolne Miasto Gdańsk

Hanna Wolińska-  Młoda studentka z Warszawy, w sezonie letnim pracuje jako dama do towarzystwa u niemieckiej hrabiny Irene von Richter.

Wakacje dla Irene i Hanny to czas wspólnych spacerów, celebrowania posiłków, wielogodzinnych rozmów i przyjęć towarzyskich. Pieniądze, które Hanna otrzymuje za swoją pracę w zupełności wystarczają na kolejny rok studiów.

Starsza Pani przepada za towarzystwem młodej Polki. Dlaczego tak się dzieje?                                  

 „ Bo się z tobą nie nudzę, moje dziecko, a wiesz przecież, że nie znoszę się nudzić. Nuda jest największym wrogiem starości! Ty jesteś taka zabawna! Twoja młodość jest jak balsam na moją duszę!”

Ostatniego dnia wakacji podczas spaceru  po plaży Hannę zatrzymuje patrol niemieckich żołnierzy, a następnie zabiera na przesłuchanie do siedziby SS.

Z pomocą w tej trudnej i niebezpiecznej sytuacji przychodzi jej wnuk starszej pani Johann von Richter. Młodzi przypadają sobie do gustu i mimo iż na Hannę w Warszawie czeka narzeczony młody architekt Władysław, a Johann właśnie się zaręczył z Susanne, młodzi nie potrafią o sobie zapomnieć.

Hanna wraca do Warszawy na ślub brata Janka i swojej najlepszej przyjaciółki. Jesienią  ma rozpocząć ostatni rok studiów. Nieoczekiwana wiadomość z Monachium powoduje, że dziewczyna postanawia odwiedzić Irene von Richter. Mimo protestów rodziny i narzeczonego wyjeżdża do Niemiec.

Bale, parady, defilady, monachijskie piwiarnie, nocne kluby, podróże po malowniczej Bawarii to jedno oblicze niemieckiej rzeczywistości, drugie zaś to …

 „… obrazy purpurowych sztandarów ze swastyką, powiewające na każdej fasadzie w stolicy Bawarii, i brutalna nagonka na Żydów, której świadkiem była na dworcu, a o której nadal nie mogła zapomnieć.”

Czy Hanna znajdzie szczęście i miłość w ramionach Johanna?

A może wróci do Warszawy, skończy studia i zostanie żoną Władysława?

To, że młodzi przeżyją wojnę nie jest tajemnicą, gdyż o tym czytelnik dowiaduje się zaraz na początku książki z prologu.

Ale jakie dylematy i zagrożenia przyniesie ze sobą wojna i czy  Hanna i Johann będą umieli wspólnie stawić im czoła? 

 „Już nie byli Polką i Niemcem – śmiertelnymi wrogami rzuconymi na dwie przeciwne strony barykady- teraz byli kobietą i mężczyzną …. Los podarował im ten czas, tę jedną chwilę i korzystali z niej, nie myśląc co będzie później.”

Przeczytajcie!

Książka jest dla mnie zawsze najlepszą niespodzianką i upominkiem na każdą okazję. Romantyczno- wojenna historia Hanny i Johanna przypadła mi do gustu. Jedyne co bym zmieniła to zdrobnienia imion i dlatego pisząc recenzję nie używałam ich, mimo iż w książce się pojawiały. Udany debiut. Polecam.

Za książkę do recenzji dziękuję WYDAWNICTWU FILIA.

Książka dostępna w naszej bibliotece: https://miescisko-bp.sowa.pl/sowacgi.php?KatID=0&typ=record&001=MSC%20M21000740

elemen


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *