Jodi Picoult

Powrót, po latach do powieści Jodi Picoult to jak spotkanie z dawno niewidzianą przyjaciółką.

Zanim zaczęłam czytać najnowszą powieść autorki „Księgę dwóch dróg”, która ukazała się jak wszystkie wcześniejsze nakładem wydawnictwa Prószyński i spółka odprawiłam cały rytuał, to znaczy prześledziłam okładki wszystkich książek autorki i przypomniałam sobie historię każdej z nich. Sprawdziłam, które powieści zekranizowano i dowiedziałam się o planach  nakręcenia  adaptacji „Małych wielkich rzeczy”, gdzie główne role mają  zagrać  Viola Davis i Julia Roberts.

Na koniec posłuchałam muzyki z malutkiej płyty dołączonej do książki pt. „Tam, gdzie ty”.

Książki Jodi Picoult dotyczą ważnych i absorbujących tematów: choroby, molestowania, przemocy w rodzinie, religii, eutanazji, rasizmu, …ale przede,  wszystkim miłości i relacji rodzinnych.

 A jakie problemy porusza Jodi w najnowszej powieści?

Dwan Edelstein  z wykształcenia jest egiptolożką. Piętnaście lat wcześniej prowadziła badania w  El-Berszy w środkowym Egipcie nad najstarszym na świecie przewodnikiem po zaświatach, tytułową „Księga dwóch dróg”.

Czym jest Księga dwóch dróg?

4000 lat temu, gdy Egipcjanin umierał,  jego cierpienia się nie kończyły, musiał dotrzeć do świata umarłych. Prowadziły tam co najmniej dwie drogi. Jedna lądowa, druga morska. Nie były to drogi proste, do ich przebycia potrzebna była mapa. Spisywano ją na wewnętrznej stronie trumny. Miała ona formę dwóch cedrowych desek pokrytych obrazami i hieroglifami. Dzięki niej dusza mogła podążać do krainy Ozyrysa, boga życia i śmierci.

Pewnego dnia wskutek rodzinnej tragedii Dwayn porzuca badania, karierę, pasję i wielką miłość archeologa Watta Amstronga i wraca do Bostonu. Musi zająć się umierającą matką i młodszym bratem.

Zostaje żoną fizyka kwantowego Braiana, matką Meret i …doulą od umierania.

Kim jest doula?

Cytat: „Doula” to po grecku „kobieta, która służy”: doula od narodzin potrafi złagodzić ból i dyskomfort związany z porodem, a doula od śmierci służy u kresu ziemskiej wędrówki”.

Jak wygląda praca Dwan?

Cytat: „…jeśli w hospicjum masz ochotę na lody orzechowe o trzeciej nad ranem, możesz poprosić wolontariusza, żeby ci je kupił, gdy przyjdzie następnym razem. Jeśli zatrudnisz doulę od umierania, pójdzie do sklepu. A jeśli zatrudnisz mnie będę miała je w zamrażarce.”

Na pozór Dwan, Braian i Merett tworzą szczęśliwą rodzinę, ale przychodzi dzień kiedy główna bohaterka musi zmierzyć się z własną śmiertelnością. O kim myśli w przełomowym momencie?

O mężu, córce, a może o …Wyatcie Amstrongu?

Czy na jej decyzję o powrocie do Egiptu i dokończenie badań mają wpływ ostatnie relacje między małżonkami, Win – malarka, którą Dwan się opiekuje, a może dorastająca córka?

Cytat: „Dorastanie jest jak pogoda w Bostonie latem: burza, przeplatana słońcem. Z okazjonalnym gradem. I bezchmurnym niebem, od czasu do czasu.”

Jaką drogę wybierze Dwan.  Wodną, czy lądową – Boston, czy Egipt? 

Czy zostawi swoje poukładane życie i podąży za dawną miłością?

Cytat: „Miłość nie polega na tym, że idealnie się dobieracie. Jesteście jak kamień w maszynie do polerowania: początkowo obijacie się o siebie i zawadzacie. Z czasem jednak ostre krawędzie łagodnieją i zyskują obłe kształty, na koniec jeśli dopisze nam szczęście, zaczynają do siebie pasować”.

Czy mamy wpływ na podejmowane przez nas decyzje, czy też rządzi nami przeznaczenie lub przypadek?

A może nasz los zapisany jest gwiazdach.

Czy czasami możemy wrócić do punktu wyjścia, bogatsi o zdobyte doświadczenia?

Z książki oprócz wiadomości o egiptologii, oraz pracy douli dowiemy się na czym polegają zaburzenia opozycyjno-buntownicze i jak je wyciszać terapią przytrzymywania, poznamy irlandzkie przesądy, przeczytamy o teorii łez oraz teorii lustrzanego wszechświata.

W trakcie czytania pojawiała się myśl, czy na każdej linii czasu jestem żoną, matką, nauczycielką, osobą, która kocha książki, czy może zupełnie kimś innym?

Zdaję sobie sprawę, że nie każdy potrafi rozmawiać o śmierci, i nie każdy chce czytać książki o umieraniu, bo jak pisze autorka

„Na tym polega zasadniczy problem ze śmiercią.

Otóż nie potrafimy o niej rozmawiać.

Używamy eufemizmów i pleciemy o niebiańskich

Bramach, co ma przyćmić fakt, że trzeba umrzeć,

Albo do nich zapukać. Robimy z tego wielką tajemnicę,

Gdy tymczasem chodzi o doświadczenie, które stanie

Się udziałem całej ludzkości i każdego z osobna”.

A jeśli nie po „Księgę dwóch dróg” to  namawiam sięgnijcie po inną z książek Jodi Picoult.

Moje trzy „topowe” pozycje wśród powieści autorki to – „To, co zostało”, „Czarownice z Salem Falls” i „W naszym domu”.

Dziękuję  jeszcze raz za książkę do recenzji wydawnictwu Prószyński oraz panu Maciejowi. Jestem zachwycona, gorąco polecam.

elemen

Książka wkrótce w naszej bibliotece


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *