8 I 1884 urodził się Kornel Makuszyński

Pisał  i podróżował. Pisał poezję, literaturę sensacyjną, artykuły propagandowe, felietony, krytyki teatralne, humoreski, nawet piosenki żołnierskie pisał, i pisał, co najważniejsze    książki dla dzieci. Podróżował zaś w towarzystwie Jana Kasprowicza, Leopolda Staffa, Władysława Orkana.

Jego twórczość dla dorosłych przyniosła mu uznanie. Pisano o nim przed wojną: „humorysta o wybitnie optymistycznym poglądzie na świat”, ale prawdziwą sławę i  szalone powodzenie u czytelników przyniosły mu dopiero napisane dla dzieci książki, które szybko stały się  prawdziwymi bestsellerami; „ O dwóch takich, co ukradli księżyc”, „ Panna z mokrą głową”, „ Przyjaciel wesołego diabła”, „Awantura o Basię”, „ Szatan z siódmej klasy”, „Szaleństwa panny Ewy”, i napisane wespół z Marianem Walentynowiczem  „120 przygód  Koziołka Matołka” i „Awantury i wybryki małej małpki Fiki-Miki”.

Pierwszy polski komiks – tom przygód Koziołka Matołka nie zachwycił krytyków. Napisano o książeczce, że to jest „mimo wszystko  brukowiec w typowej postaci”. Dzieci jednak przygody koziołka zilustrowane przez Walentynowicza, a opisane w prostych rymach przez Makuszyńskiego  przyjęły z prawdziwym entuzjazmem i kolejnych części przygód  wyczekiwały z nie mniejszym chyba napięciem niż dziś wyczekiwały kolejnych części przygód Harry Pottera. 

Makuszyński pisał dużo. „Jego pióro, jak dłoń króla Midasa, wszystko zamieniało w złoto. Nie pierwszej co prawda próby” – odnotowywał na kartach swojego „Alfabetu wspomnień” Antoni Słonimski, dodając: “Kornel był czytany i popularny. Mnie osobiście jego humor nie czarował, a w życzliwą niepamięć puściliśmy pięćset oktaw, które wykropił o Polsce. Nie sposób było nie lubić Kornela, ani wejść z nim w konflikty. Był bezgranicznie pogodny i ustępliwy“.

Pogodność i dobroć to cechy bohaterów jego powieści dla dzieci, choć nie jest to dobro anielskie, a, jak to ujęła pisząca wspomnienie o Makuszyńskim Joanna Olech, „ swojskie, wyrozumiałe, ludzkie” .

Autorka felietonów o książkach dla dzieci przywołała też w swoim wspomnieniu wierszyk, za napisanie którego usunięto przyszłego autora „ Koziołka Matołka „ z gimnazjum. “Na próżno jędza / w przebraniu księdza / z lodu nas spędza / W pierwszej b klasie / w zimowym czasie / nikt mu nie da się!”.

Dzięki temu zabawnemu wierszykowi tytuł książki, która do dziś występuje w zestawie lektur szkolnych, czytany i lubiany „Szatan z siódmej klasy” zaczyna  mienić  się dodatkowym znaczeniem: autobiograficzno – humorystycznym. 

Czyli „bezgranicznie pogodny i ustępliwy”, ale z diabłem w oku.  


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *