Kocie sprawy i sprawki

„Gdzie człowiek się wadzi, tam kot zaradzi”

Skąd wziął się Ogryzek?

Historię o kocie Ogryzku wymyśliła pani Aleksandra Sturska- Musiał i zabawnie opisała w książeczce pt. „Ulica Pazurkowa. Na tropie Ogryzka”.

Jak wygląda Ogryzek?

To puchaty pręgowany rudzielec z brązowym uchem zilustrowany przez panią Monikę Rejkowską.

Dlaczego Ogryzek?

Kiedy w Wigilijny wieczór kot zwabiony zapachem smakowitych potraw  trafia  na ulicę Pazurkową 1 do mieszkania rodziny Kociejków trójka dzieci prosi, aby wigilijny gość stał się domownikiem.

Mimo, iż Mikrus nadaje kotu imię Ogryzek, Milka obiecuje codziennie karmić kota, a najstarszy z rodzeństwa, Franek proponuje, że będzie czytać mu książki o kotach, głaszcząc go za uchem i po brzuchu, Pani Basia nie jest do końca przekonana do nowego lokatora, zwłaszcza, że nie został rozwiązany problem kuwety, a ze stołu w salonie tajemniczo znika wigilijny karp.

A co na to sąsiedzi, czy spodobał im się nowy lokator?

 Pewnego dnia Ogryzek znika. Sąsiedzi, którzy nie do końca darzą się sympatią, postanawiają pomóc odnaleźć Ogryzka i organizują sztab poszukiwawczy w  SUSZARNI.

Czy Ogryzek wpadł do studni? Zakopał się w rowie? Ktoś go porwał?

A może uciekł, bo nie podobały mu się sąsiedzkie niesnaski?

Wypożyczajcie. Czytajcie. Miłośnikom kotów gorąco polecam, a kto zżyje się z bohaterami opowieści może rozwijać znajomość w drugiej części przygód mieszkańców ulicy Pazurkowej pt. „Nowi lokatorzy”.

Elemen


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *