11 II 1650 zmarł Kartezjusz

Znamy doskonale przypisywaną mu maksymę „ Cogito ergo sum” ( ‘myślę więc jestem’), ale kim był naprawdę, nie wiemy. Nauczył nas, że myśleć, to być i naukę tę dziś przypominać warto na głos. Z powodzeniem robił to Zbigniew Herbert w cyklu wierszy o Panu Cogito. (Dziwnym jest fakt, że tom wierszy „Pan Cogito”, jest w naszym kraju wciąż towarem deficytowym, z rzadka nawiedzającym półki księgarń. Polityka wydawnicza, jak widać, jest rzeczą jeszcze trudniejszą do pojęcia niż polityka, której znakiem firmowym jest gmach na Wiejskiej. Póki co, cykl wierszy Herberta czytać można w tomie Zbigniew Herbert Wiersze wybrane).   

   Każdy, kto próbuje podsumować stanowisko autora Rozprawy o metodzie  pisze o innym Kartezjuszu, widzi go w innym świetle. Bolesław Miciński, biorąc pod lupę wszystkie te próby, napisał:

Kartezjusz zakrył twarz jak Agamemnon na obrazie Timantesa

i przywołał fragment pism filozofa:

„jak przezorni komedianci, którzy przybierają role , aby nie widziano wstydu występującego na ich czoło, podobnie ja, dotychczas widz, w chwili wstąpienia na scenę świata, kroczę zamaskowany”.

W encyklopediach przeczytamy, że był skrajnym racjonalistą. Będzie to prawda o tyle, o ile zechcemy rozszerzyć pojęcie racjonalizm o postawę żrącego wszystko sceptycyzmu.

Bo Kartezjusz, jak pisał w pięknym o nim eseju Bolesław Miciński – wątpił:

niebo, powietrze, ziemia, kształty, dźwięki i wszystkie przedmioty obiektywne są tylko igraszką sennych marzeń. nie mam rąk, oczu, mięsa, krwi i żadnego ze zmysłów.  Wątpił, ale nie wątpił w to, że zwątpienie nie rozgrzesza. I w tym wyłączeniu elementarnych zagadnień etycznych z wszelkich wątpliwości, leży wielkość moralna Kartezjusza. Świat jako przedmiot teorii poznania był fikcją utkaną z sennych marzeń – świat jako przedmiot etyki, był niezmiennie światem rzeczywistym, światem rąk, oczu, mięsa i krwi. Kartezjusz rozumował jak Sokrates; dobrze sądzić to dobrze czynić. W ten sposób odnalazł niebo”.

Z pism Micińskiego wyłania się obraz Kartezjusza inny niż znamy ze szkolnych czytanek- bardziej niepokojący, ale i prostszy zarazem, bo filozof skomplikowane sploty filozoficznej myśli wyprowadza na prostą drogę pytania „jak żyć” i daje odpowiedź najjaśniejszą z możliwych – „czyniąc dobrze”. 

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *