10 I 49r. p.n.e Cezar przekroczył Rubikon

Cezar był  rzymskim  wodzem, politykiem  i pisarzem, którego życiową drogę znaczyły podboje i (w zasadzie) –  zwycięstwa. Szczegółowo drogę tą opisano i Czytelniczka/Czytelnik prześledzić ją mogą w książkach Cezar życie giganta” Adriana Goldsworthy’ego, albo  „Cezar” Allana Massie, tu zaś na potrzeby naszej „kartki z kalendarza” dajemy jej zarys, szkic, mapkę podróży.

W początkach swojej kariery reprezentował interesy rzymskiego ludu. Wygnany z Rzymu, wrócił w 78 r. p.n.e. i zaczął stopniowo awansować. Był kolejno kwestorem, edylem i najwyższym kapłanem, a w 61 r. p.n.e. został namiestnikiem prowincji Hiszpania.

 Rok później zawarł nieformalne porozumienie z Pompejuszem Wielkim i Krassusem, czyli tzw. I triumwirat. W następnym roku został namiestnikiem Galii Przedalpejskiej i Narbońskiej, gdzie interweniował w spory między plemionami galijskimi. Pokonał Helwetów i Germanów, a w latach 57–56 p.n.e. podbił całą Galię. Następnie przeprowadził dwie nieudane ekspedycje do Brytanii, a w latach 52–51 p.n.e. stłumił wielkie powstanie Galów pod wodzą Wercyngetoryksa.

Jego wzrastająca potęga zaniepokoiła Pompejusza Wielkiego i senat, który starał się ograniczyć jego wpływy. W rezultacie na początku 49 r. p.n.e. doszło do wojny domowej: to wtedy właśnie Cezar przekroczył małą rzekę  Rubikon, i  wypowiedzieć miał słynne słowa „alea iacta est”, co my od tej pory rozumiemy jako „kości zostały rzucone”, ale co może należałoby czytać jako „otwieram grę, której wyniku nie znam”, przynajmniej taką, natchnioną lekturę tego zdania proponuje w swoim arcydziele „Albucjusz” Pascal Quignard.  W następnym roku pokonał Pompejusza pod Farsalos. W 48 r. p.n.e. interweniował na korzyść Kleopatry VII w Egipcie, rozstrzygając spory dynastyczne wśród Ptolemeuszów, a rok później pokonał króla Pontu Farnacesa II. O swoim zwycięstwie powiedział wówczas krótko: „veni, vidi, vici” (łac. przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem). W następnym roku  odniósł kolejne zwycięstwa w Afryce i w Hiszpanii.

Był wielokrotnie konsulem i dyktatorem, wreszcie w 44 r. p.n.e. przyjął dożywotnią dyktaturę. Ograniczył wyzysk prowincji,  wprowadził  nowy kalendarz, zwany później kalendarzem juliańskim. Był również pisarzem – autorem wspomnień : Wojny galijskiej i O wojnie domowej – dzieł będących przykładem doskonałego, jasnego języka łacińskiego, dzieł, o których w wyjątkowej polszczyźnie, broniąc obecności Cezara w szkołach pisał  Jan Parandowski w taki sposób:

nie ma powodu narzekać; Cezar więcej zyskał, niż stracił na szkole. Tam bowiem , a nie w rękach filologów, historyków, generałów i polityków jego nieśmiertelność zieleniła się świeżymi laurami. Bez niej jego imię  straciłoby wiele ze swego blasku . Dzień, w którym młodzież przestanie wędrować po nim ze słownikiem i gramatyką , będzie pierwszym z tej epoki lodowej, w jaką wchodzą wszyscy klasycy skazani na ciekawość specjalistów.”

15 marca 44 r. p.n.e. w czasie święta id marcowych Juliusz Cezar zginął zasztyletowany w Rzymie. Ostatnie jego słowa, „et te Brute contra me” ( „i ty  Brutusie przeciwko mnie”) , jak dwa wyżej przywołane zwroty,  weszły także do mowy potocznej. Posługujemy się nimi za Cezarem, kiedy podejmujemy  decyzję, od których nie ma odwrotu: („kości zostały rzucone”), kiedy decyzja ta skutkuje sukcesem: ( „przybyłem , zobaczyłem i zwyciężyłem” ), i kiedy dostrzegamy, często nie bez zdziwienia, że pomoc, nie idzie stąd, skąd jej bezwarunkowo oczekiwaliśmy: ( i ty, Brutusie  …..? ). Cezar wiecznie żywy…


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *