21 VI 1911 urodziła się Hanna Malewska

Kilka lat temu jeden z katolickich dziennikarzy napisał prawdziwie, że twórczość Malewskiej „cieszy się dziś mniejszym zainteresowaniem.” Wyraził również przekonanie, że „ ten stan zapewne się zmieni, gdy minie moda na literaturę “łatwą i przyjemną” spod znaku komiksów i “Harry’ego Pottera”, a zaczniemy znowu poważnie pytać o korzenie i tożsamość naszej cywilizacji.”. Przekonanie wypowiedziane z pewnością w dobrej wierze, ale cokolwiek naiwne. Niewiele się zmieniło i nadchodzący czas również  nie zmieni faktu, że książki Hanny Malewskiej czytane będą coraz rzadziej, a wznawiane – wcale.

Nie znaczy to jednak, że autorki nie warto przypomnieć, a tych, którzy nie znają jej twórczości, zachęcić do tego, by na lekturę kilku znakomitych książek odrobinkę czasu znaleźli.

„Naprawdę warto”! Komu marzy się wielka epicka  przygoda sięgnąć może po Przemija postać świata – obszerną powieść o chaosie V wieku po Chrystusie, ostatecznym upadku Rzymu, narodzinach nowych organizmów państwowych na ruinach cesarstwa i o upartej cichej pracy Benedykta i Kasjodora, szczepiących na tym nowym, chwiejnym gruncie abecadło kultury greckiej i chrześcijańskiej, czy kultury w ogóle.

Kto ciekaw tego, jakimi drogami ( krętymi nieraz) i z jakich źródeł (niespodziewanych zupełnie), początki swe brała inteligencja polska powinien przeczytać Apokryf rodzinny”.

Archeologia rodzinna autorki zdolna jest uświadomić czytelnikowi źródła jego własnej rodzinnej kultury i tradycji.

Komu marzy się lekcja „oporu przez kulturę”, stanowczego ‘nie’ dla poczynań rządzących, godnego i upartego sprzeciwu przeciwko łamaniu podstawowych wartości organizujących wspólnotę ludzi przeczytać powinien koniecznie książeczkę Sir Thomas Moore odmawia”.

Ci wreszcie, których pasjonują początki cywilizacji europejskiej przeżyją  z pewnością lekturę „Opowieści o Siedmiu mędrcach”,  gdzie świt europejskiej kultury  oglądać będą  mogli w poczynaniach mitycznych mędrców greckich. Stamtąd, być może przeniosą do swojego obrazu świata przekonanie, że do zadań mądrości nie należy odgadywanie przyszłości człowieka i świata, ale umiejętności wybaczenia, współczucia, zgodnego życia i nie popadania w zgubną pychę – te bowiem wydają na świat trwałą cywilizację.

I jeśli zwracamy się czasami do starożytnych mędrców po lekcję postępowania, warto też szukać jej w historii opowiedzianej przez Hannę Malewską. Wieczorem, czasami  słychać wyraźniej słowa wypowiedziane o świcie:

Własnym atoli szaleństwem to miasto zniszczyć wspaniałe

pragną jego mieszkańcy, własnym zyskom powolni.

Myśl i ludu i wodzów bezbożna, z powodu zaś wielkiej

pychy  niechybnie im przyjdzie liczne wycierpieć nieszczęścia,

zgoła bowiem nie wiedzą, jak strzec się, by w przesyt nie popaść,

ani jak radość obecną uczcić biesiadą w spokoju

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *