15.03.44 p.Ch. zmarł Gajusz Juliusz Cezar

 Cezar, czyli o ambicji 

Do języka potocznego weszły dwa powiedzenia Cezara – jedno z początku jego drogi do najwyższych urzędów w Rzymie i drugie, kończące tę drogę: „Alea iacta est”(„Kości zostały rzucone”)  – kiedy przekraczał Rubikon i uruchamiał machinę wojny domowej, i „Et te Brute contra me?”( „ I ty, Brutusie, przeciwko mnie?”), kiedy, w idy marcowe, 15 marca 44 r. p.Ch.  ginął zasztyletowany przez broniących republiki przed widmem Cezara- króla spiskowców pod wodzą Brutusa. 

Żyjący wychowankowie klasycznych gimnazjów i co światlejsi absolwenci wyższych humanistycznych studiów noszą również, na pewno!,  w pamięci mocno odciśnięte, zdanie Cezara, rozpoczynające jego wspomnienia z wojny domowej, bo od tego zdania rozpoczynała się ich spotkanie z ładem i rytmem języka łacińskiego – GALIA EST OMNIS DIVISA IN PARTES TRES. ( „Galia jako całość dzieli się na trzy części”)  .

Styl Cezara był wzorem dla wielu pokoleń uczących się łaciny – prosty, jasny, celny, taki, jakim chciano widzieć ducha Rzymu. To, co wydawało się proste wymagało jednak wielkiego kunsztu i pracy – wiemy o tym, że Cezara pasjonowały zagadnienia stylu na długo przedtem nim ambicja pchnęła go na drogę zmagań o miejsce pierwszego człowieka Rzymu.

O tej niesłychanej ambicji, stanowiącej zagrożenie dla republikańskiego Rzymu  mówi  inny mistrz języka – Szekspir – w dramacie Juliusz Cezar, i mówi ustami samego Cezara:  

„Ale ja jestem jak Gwiazda Północna,

Która w stałości niewzruszonej nie ma

Na firmamencie żadnej konkurentki.

Niebo usiane jest milionem iskier,

Każda się jarzy ogniście i  skrzy,

Lecz tylko jedna z nich trwa nieruchoma.

Tak i na ziemi; pełno na niej ludzi (…)

Lecz ja w całej rzeszy widzę tylko

Jednego, który umie nieugięcie,

Nieporuszenie trwać na stanowisku

Niegdyś zajętym ; i to ja nim jestem „.

Prostemu, żołnierskiemu stylowi opowieści Cezara przydawało wiarygodności także to, że nie używał zaimka „ja”, o wszystkich swoich poczynaniach pisał „Cezar zrobił”, „Cezar zdecydował”, „Cezar wydał rozkaz”.  Po lekturze jednego z opowiadań Parandowskiego spojrzymy na ten zabieg nie tylko jak na kolejną figurę stylistyczną ( niezwykle udaną), ale jak na kolejne świadectwo sprężyny, motoru, siły odpowiedzialnej za poczynania Cezara – a m b i c j i  właśnie:

Pisząc; Cezar, widziałem przed sobą postać w szkarłatnym płaszczu imperatora, która – jak we śnie – była mną i nie była zarazem. W najważniejszych chwilach, w zwycięstwach, w nagłym odwracaniu niebezpieczeństw, a także we wszystkich trudach, niedostatkach, udręczeniach, które przyszło mi znosić – czułem własną duszę, własną moc, siebie samego w skupieniu i w napięciu, jak się czuje swoje ciało, wystawione na chłód i nurt rzeki , którą ma się przepłynąć. Tak, to byłem ja, człowiek hartu i woli, człowiek jasnej chłodnej myśli , najlepszy żołnierz w całym wojsku. Ale to , co mnie wiodło, to co mnie gnało wśród puszcz celtyckich, nie było mną. Wiedziałem o tym w samotnych godzinach nocnych, kiedy żaden krzyk, żaden głos nie mącił mi rozmowy z jedynym człowiekiem, od którego mogłem się czegoś nauczyć – z Juliuszem Cezarem.

Deszcze nie zdążyły jeszcze dobrze obmyć stopni senatu z  krwi Cezara, kiedy ambicja jednego z uczestników zawiązanego po śmierci Imperatora triumwiratu zaczęła kiełkować planami podobnymi do tych, które życiem przypłacił autor „O wojnie domowej”. Ale Oktawian – bo o nim mowa – późniejszy August – wyciągnął z lekcji Cezara  wnioski; ambicja wyniosła go wyżej znacznie niż pogromcę Wercyngetoryksa, uczyniła „boskim Augustem” założycielem cesarstwa, pamięć o końcu Cezara zaś nauczyła dbać o utrzymanie pozorów porządku republikańskiego nawet wtedy, kiedy był już jedyną osobą podejmującą decyzje w Rzymie. Wszystko to jednak to już temat na inną, osobną, i nie mniej fascynującą opowieść.

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *