1 I 1879 urodził się Edward Morgan Forster

Wielu czytelnikom ten pisarz stanie się bliższy przez wiedzę o tym, że jego powieści  Pokój z widokiem” i „Powrót do Howards End” zostały sfilmowane, i że ekranizacje te uchodzą za udane i cieszące się powodzeniem u widzów.

Również największa powieść Forstera „Droga do Indii” doczekała się ekranizacji i o niej tu kilka zdań, bo to rzecz najprzedniejszego gatunku, robiąca i dziś jeszcze duże wrażenie, choć napisana w 1924 r.

Warto tę książkę przypominać nie tylko dla jej walorów artystycznych, ale i dla problematyki, która powołała ją do życia,  a która dziś znów staje się głośna; w Indiach i w Anglii za sprawą nagrodzonej i cieszącej się dużą popularnością książki Kiran Desai Brzemię rzeczy utraconych”, a w Polsce i w zasadzie wszędzie, ze względu na wzrost radykalnych nastrojów manifestowanych często w języku i w postawach nienawiści.

„Brzemię rzeczy utraconych” Desai to, jak pisze się,  „nietypowe studium nienawiści, która przybiera rozmaite formy”. Nienawiść Hindusów do Anglików, Amerykanów do Hindusów, nienawiść Hindusów do siebie – wszystko to, o czym, jak najbardziej współcześnie pisze Desai , czytelnik znajdzie już w książce Forstera „Droga do Indii”.

I u Forstera, i u Desai nienawiść ta ma swoje źródło; rzeczywistość kolonialną. U Forstera, realną, aktualną, dotkliwą, teraźniejszą, u Desai – taką, która na wzajemnych stosunkach Hindusów i nie-Hindusów kładzie się wielkim historycznym cieniem.

Ale  w powieści bohatera naszego dzisiejszego blogowego odcinka, Forstera jest coś jeszcze – jest próba przełamania tej nienawistnej więzi poprzez więź inną, więź przyjaźni,  która łączy Anglika i Hindusa: „ wydawało się wreszcie, że połączyła ich więź – owa więź niezależna od żadnego z uczestników , a tak niezbędna we wszelkich wzajemnych stosunkach”.

Jest też w „Drodze do Indii” próba trzeźwego spojrzenia na skomplikowaną rzeczywistość  indyjsko-angielską, ale tym, co może przyciągnąć do książki dzisiejszą chętną czytelniczkę i  chętnego czytelnika jest trzeźwe spojrzenie na skomplikowanie życia  w ogóle.

Autor stara się je wyrazić słowami doświadczonej, dojrzałej  kobiety, która już wie, że nie da się objąć umysłem Indii, nie da się objąć umysłem wszechświata, nie da się objąć umysłem życia, i ta niemożność „nie daje wypoczynku duszy”. W tym stwierdzeniu jest i niepokój, i doświadczenie niepewności, i przeczucie kruchości, nicości ludzkich uczynków; jest gorzka, mądra wiedza.

Nie łagodzi jej, ale daje szansę bohaterom i czytelnikom wejścia w inny wymiar przesłanie, na które czytelniczki i czytelnicy drodzy natkniemy się blisko końca powieści:

„ …i zwrócił się całym sercem ku czemuś o wiele odleglejszemu  (..) czemuś pięknemu”.

Tym czymś jest przyjaźń:

 „ …. A potem – ty i ja będziemy przyjaciółmi”. 

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *