19 I 1809 urodził się Edgar Allan Poe

Za życia nie zaznał sławy, rozgłosu, bogactwa i pieniędzy. Nie wiadomo zresztą, czy w ogóle tego pragnął. Pewnego o nim niewiele  wiadomo.

Wiadomo, że jego wielkim marzeniem było prowadzenie własnego czasopisma  (nazywać się miało „Stylus”),  że opublikował trochę opowiadań, trochę wierszy, trochę krytyk, że miał żonę, która młodo zmarła. Tyle skromnej, pewnej wiedzy, reszta to mitologia.

Może być tak, że Poe świadomie mitologizował własne życie, ciekawskich zwodził na manowce, świadomie zacierał ślady i tworzył ślady nowe, fałszywe ( tak było np. z podawaniem różnych dat urodzin ).

„Jakie życie, taka śmierć”  i tajemnicze, będące przyczyną kolejnych mitologii są również  okoliczności jego śmierci – niewyjaśnione  do dziś.Znaleziono go nieprzytomnego na ulicy w Baltimore. Sugerowano pobicie, epilepsję, atak serca, zatrucie, hipoglicemię, cukrzycę, odwodnienie spowodowane spożyciem alkoholu, porfirię, delirium tremens, wściekliznę spowodowaną ugryzieniem przez jedno ze zwierząt Poego ( wiadomo – uwielbiał koty), morderstwo, zatrucie tlenkiem węgla, szantaż, upojenie alkoholem lub narkotykami, morderstwo; morderstwo na zlecenie masonów…

Ta dziwna śmierć przyciągała i przyciąga uwagę wielu krytyków, pisarzy, czytelników. Matthew Pearl napisał nawet powieść: „Cień Poego”. Młody autor powiedział o swojej książce: „Zawsze interesowało mnie miejsce, w którym historia i fikcja się przecinają. Poe był tego mistrzem, także jako twórca powieści detektywistycznej. Jego śmierć pozostaje zagadką. Do mojej powieści włączyłem nowe informacje dotyczące tego wydarzenia, nigdy dotąd nie ujawnione, ani nie opublikowane”

Poe umarł  w tajemniczych okolicznościach, a na cmentarzu w Baltimore garstka ludzi żegnała „ drugorzędnego pisarza doprowadzonego do smutnego końca przez chorobę alkoholową”.

Ale o tym, że nie jest to pisarz drugorzędny szybko zaczęto przekonywać publiczność z tej strony oceanu. Wpierw Baudelaire odkrył w nim pokrewną duszę i napisał esej i tłumaczył jego twórczość, potem Dostojewski . Dalej inni, liczni , sławni, no i czytelnicy – wielbiciele, fani, znawcy, miłośnicy tej twórczości.

Wśród tych ostatnich największym powodzeniem cieszą się nie detektywistyczne opowiadania, a wiersze Poego, a wśród tych niezaprzeczalnym liderem jest ballada „Kruk”.

„Kruk” fascynuje publiczność literacką na całym świecie, fascynuje rytmem, nastrojem, czarną kruczą mitologią, kunsztem poetyckim – każdy czytelnik tej ballady ma zresztą własny powód do zachwytu. Balladę „Kruk” można czytać po polsku – tłumaczono ją wielokrotnie – od czasów Młodej Polski po dziś – ostatnie przekłady, najbardziej znane to przekład Jolanty Kozak i Stanisława Barańczaka. Barańczak,  dając swój przekład zajmująco opowiada o teorii  przekładu ballady w jednym z rozdziałów książki „Ocalone w tłumaczeniu”.

Czytelnikiem Poe’go był także Albert Camus. W jego esejach znaleźć można zapis: „Cztery warunki szczęścia według Poego”:

1. Życie w przyrodzie.

2. Miłość drugiego człowieka.

3. Oderwanie od wszelkiej ambicji.

4. Twórczość.”

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *