7 II 1812 urodził się Charles  Dickens

Chesterton powiedział o Dickensie: „on nie jest osobą, on jest tłumem”, mając na myśli kilkadziesiąt postaci, które pisarz wprowadził na karty swoich powieści, i z których kilka przynajmniej obdarował  osobistymi doświadczeniami.

A były to doświadczenia bogate i trudne. Pisarz żył w wiktoriańskiej  dziewiętnastowiecznej  Anglii, wieku rewolucji i ruchów robotniczych, rozwoju kapitalizmu, którego twarde prawa i bezwzględne reguły gry nie przydawały mu „ludzkiej twarzy”. 

Doświadczył tej bezwzględności na sobie. Kiedy miał 11 lat, jego ojciec wraz z całą rodziną został osadzony w więzieniu za długi, on pozostał na wolności i pracował  w fabryce przy myciu butelek i reklamowaniu pasty do butów. Praca nigdy nie trwała mniej niż 10 godzin dziennie.

Przeżycia tych lat opisał w  „Dawidzie Copperfieldzie”, znalazł dla nich miejsce również w sfilmowanej przez Romana Polańskiego powieści „Oliwer Twist” – „ historii małego chłopca, który musi nauczyć się samodzielności, stawić czoło strasznym przeciwnościom i niebezpieczeństwom, przeżywa niesamowite przygody i wychodzi z nich zwycięsko”.

Powieści Dickensa stanowiły  panoramę życia i obyczajów współczesnej mu Anglii, którą udało mu się wiernie odmalować nie tyle dzięki wyobraźni, ile dzięki znakomitej znajomości realiów. Często włóczył się  po różnych zaułkach Londynu i rejestrował w pamięci zasłyszane historie czy dostrzeżone  obrazy.

Pisał o biedocie i żebrakach. Jego troska o los ludzi pokrzywdzonych przez społeczeństwo, zwłaszcza ubogich i dzieci jest przysłowiowa.

Twierdził, że „pisze dla elit, aby poznały i zainteresowały się losem ludzi biednych,  dla zwykłych mieszczan, aby podnieść ich na duchu, dla społeczeństwa, aby uświadomić mu,  że takie problemy jak bieda, nędza, nieuczciwość, ciężka praca za marne wynagrodzenie istnieją i trzeba podjąć z nimi walkę”.

Tam gdzie widziano postęp, rozwój, potęgę, siłę, on dostrzegał jedynie optymistyczną fasadę i interesowało go życie za nią.

Dzięki swoim powieściom stał się on jednym z najsłynniejszych pisarz angielskich w dziejach światowej literatury, nie uchroniło go to jednak od finansowych kłopotów.

Dla pieniędzy więc napisał jedną z najsłynniejszych  opowieści  świata, jaką jest bez wątpienia „Opowieść wigilijna”.

I tu nie zabrakło elementu autobiograficznego, bo słowa otwierające książkę: „Pewne samotne dziecko, chłopiec zapomniany przez swoich opiekunów”  to najprawdziwszy autoportret pisarza.

Czy warto czytać Dickensa dziś? Niektórzy stwierdzą, że to już historia, że całość trąci myszką. Ale z odnoszeniem Dickensa do antykwariatu warto poczekać. Czas Dickensa jeszcze się nie skończył; „Każda dobra książka, bez względu na epokę i archaiczność języka, w jakim została napisana, wydaje się aktualna. Tematyka, którą porusza, jest uniwersalna i dlatego utwór trafia do współczesnego czytelnika – mówił reżyser Olivera Twista, Roman Polański . – „Los sieroty jest ten sam w każdym rozwijającym się kraju. Nie w Londynie czy w Paryżu, ale w miastach takich jak Bombaj czy Bangkok mieszkają tysiące biednych dzieci…

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *