6 08 1945 zrzucono bombę atomową na Hiroszimę

                      „Pokażę ci strach w garstce popiołu

                                                                /T.S.Eliot „Ziemia jałowa”/

                   Kilka nazw i cyfr: projekt „Manhattan”, bombowiec  – „Enola Gay”, bomba – „Little Boy”, godzina; 8. 16, zabitych – ponad 78 000 mieszkańców miasta, ranionych – 40.000, zaginionych około 15.000, ilu napromieniowanych – nie wiadomo.

                   Najwymowniejsze w obliczu tego wydarzenia jest chyba milczenie.                             

Jedyne, o co można się pytać, to o intencje naukowców, którzy pracowali nad projektem budowy bomby atomowej  ( a pracowały najwybitniejsze umysły, Einsteina nie wyłączając),  którzy  nie mogli przecież nie  wiedzieć, jakie ingrediencje, pod parawanem „Operacja Manhattan”, mieszają.   

Na pewien ślad rozterek, niepokoju, wątpliwości naukowców naprowadza nas książka, (książeczka właściwie, bo ma ledwo 100 stron)  Leonarda Sciasci Zniknięcie Majorany, próbująca zbliżyć się do tajemnicy  zniknięcia genialnego włoskiego fizyka – Ettore Majorany, który już w 1934 roku uczestniczył w eksperymencie, którego efektem było rozszczepienie atomu. Majorana „zniknął”,  być może uzmysławiając  sobie możliwe  skutki   tego doświadczenia, „zniknął”, ale tego w jaki sposób – czy popełnił samobójstwo, czy wybrał pobyt w jakimś zakonie, czy znalazł inne jeszcze jakieś rozwiązanie – tego nie rozstrzygnięto do dziś.

Pisze Sciascia;

 „Siostra Majorany, Maria, wspomina, że w ciągu tych lat Ettore często mawiał; fizyka jest na błędnej drodze, czy też (dokładnie nie pamięta); fizycy są na błędnej drodze; na pewno nie miał na myśli badań jako takich, uzyskanych doświadczeń i wyników czy też prowadzonych doświadczeń. Miał na myśli może życie i śmierć. Może chciał powiedzieć to, co jakoby powiedział fizyk niemiecki Otto Hahn na początku 1939 roku, kiedy zaczęto mówić o ‘wyzwoleniu energii atomowej’ : ‘Przecież Bóg nie może tego chcieć’”.

Uczestnicy  eksperymentu nie zorientowali się, że przeprowadzili rozszczepienie jądra uranu ( w 1934 roku!), Majorana, jak sugeruje Sciascia, mógł się zorientować.

Mógł  „zobaczyć to czego nie dostrzegli fizycy Instytutu Rzymskiego. Tym bardziej, że jeden z nich mówił o ‘ślepocie’. ’Przyczyna naszej ślepoty nawet dziś jest niezrozumiała’- powiedział. I może gotów był oceniać ją jako opatrznościową, jeżeli ta głupota przeszkodziła Hitlerowi i Mussoliniemu wejść w posiadanie bomby atomowej.

Mieszkańcy Hiroszimy i Nagasaki – i tak jest zawsze z rzeczami opatrznościowymi – nie byliby skłonni uważać jej za opatrznościową w takim samym stopniu”. 

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *