8 VII 1851 urodził się Artur Evans

Evansowi zawdzięczamy posługiwanie się terminem „kultura minojska”.

To dzięki jego pracom odżył starożytny  mit o królu Midasie, bo odkrywając w trakcie archeologicznych prac na Krecie ruiny pałacu, nie miał wątpliwości, że odkrywa dzieło legendarnego Dedala wybudowane na zlecenie Midasa – pałacowy labirynt zbudowany z myślą o Minotaurze –  wymagającego ochrony przed ludzkimi oczami dziwnego pół-ludzkiego, pół- zwierzęcego owocu miłości  Zeusa i Pazyfae.

Evans odkrył inskrypcje w piśmie linearnym B (odczytanym ) i linearnym A ( nieodczytanym do dziś), odkrył fragmenty fresków na pałacowych ścianach i na tych skąpych ruinach wzniósł wielką, wybudowaną w wyobraźni cywilizację minojską, której daty rozkwitu i upadku ( 3000 p.Ch. – 1200 p.Ch. ) zna dziś każdy student filologii klasycznej.

Liczne motywy roślinne na freskach, obrazy  igrzysk ( słynnych tauromachii, czyli zmagań z bykami), brak murów wokół pałaców, liczne postacie kobiece i postaci męskie o niezwykle łagodnych rysach twarzy i fantazyjnym ubiorze – wszystko to pozwoliło Evansowi patrzeć na ruiny odkrytej kultury jak na pozostałości niezwykle łagodnej cywilizacji –  pokojowej, ekologicznie ( w zgodzie z naturą) się rozwijającej, nie atakowanej z zewnątrz, dostatniej, na wysokim poziomie rozwoju, kierowanej kobiecymi dłońmi ( czyli matriarchalnej). Przeciwstawiano tę kulturę rozwijającej się równolegle na kontynencie europejskim męskiej kulturze Achajów ( Mykeny ) – dzieła ludów z północy, tych, którzy podarowali nam „Iliadę” i którzy łagodnej kulturze kreteńskiej przynieśli zgubę i zapomnienie.

Piękny i urzekający sen o świcie cywilizacji europejskiej. Istna „kraina łagodności.”  Evans, zaiste dysponować musiał  wielką siła przekonywania skoro własny sen potrafił narzucić współczesnym. Także dziś wielu śni tę opowieść.
A zarzuty wobec niej przedstawił krótko po ogłoszeniu rewelacji Evansa Oswald Spengler, widząc w ruinach pałacu Knossos świadectwo snu głębszego, snu śmierci – nekropolię.

Refleksję tę podjął już współcześnie  Hans Georg Wenderlich. Ciekawych  jego odkryć odsyłamy do książki „Tajemnica Krety.”

Po tej książce patrzeć na Kretę oczami Evansa będzie  niezwykle trudno. Nawet niemożliwie. Zwolennikom tej „hipisowskiej” cywilizacji sprzed 5000 lat pozostaje jednak  jeszcze jedna nadzieja – nieodczytane pismo linearne A.

fn


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *